DAWNE CZASY

DAWNE CZASY

oto elegia wydawców spisu rzeczy
sumienie przypowieści na całonocnym pogrzebie
objaśnione dokładnie i alfabetycznie

armia postępu biegiem marsz
robotnicze alleluja to agitacja
bez słów ballada o karabinie
chorał robotniczy kiedy cukier krzepi
to dialektyka bruku czerwonego domina
marsz żałobny albo nekrolog pieśni majowej
kiedy prowokator przechodzień i psy policyjne
układają raport regulamin stulecia
w celi zakładników słychać pierwszy toast

musi być tyle chleba
by nikt nie pragnął
chleba dla wszystkich