* [Linia twoich oczu ...]

*

„Linia twoich oczu obiega moje serce”
i  p a t r z ą c nie widzę
jesteś przecież poza spojrzeniem
idealnym odbiciem – istnieniem.

Piękna moja! Dlaczego tylko pierwsze
jest prawdą! A drugie – słowem użytym
służebnym od wieków
z a s t ę p u j ą c y m.

„Wybudowałem pomnik z migotania wzroku
na pamięć z pamięci. Kiedy bóg twojej twarzy
zdejmował światło włosów
tęcza płonęła na niebie.

Jakże cię nie pamiętać?!

I tak mi zostaniesz
wciąż przez całe życie
głębiej niż słowo sięga
mocniej niż serca bicie -
lecz po co ta przysięga.”

Już się zerwały siły magnetyczne
czerwona krwinka krwi
rozkręca wolno spiralę
i coraz szybciej biegnie w głąb marzenia
aż je przebija: nicość sądzi
ona d o p e ł n i a

* [idę do ciebie ten oddział ...]

*

idę do ciebie ten oddział żołnierzy
wciąż zwalnia kroku zaraz się zatrzyma
pod ciężkim niebem rozbije namioty
biwak wieczności z ogniskiem sumienia
śnieg ich zasypie wiosną spłynął z lodem
wciąż nieruchomi szczelnie zapatrzeni
w swe dziwne losy na odległość dłoni
i kilka metrów ciepłej jeszcze ziemi
drży powietrze pacyfikacja przestrzeni
skończona przed czasem można już zapalić
oddział egzekucji w tej próbie ogniowej
wyszedł zwycięsko choć to tylko manewry
własnego sumienia pod cudzym rozkazem
to ja spieszony jeździec Apokalipsy
na swoją miarę szyję paradny mundur
abyś mnie widziała w czerwieni i bieli
po raz ostatni pierwszy raz inaczej

* [będziesz mnie rozbierać...]

*

będziesz mnie rozbierać do snu wymyślonego
aksamitną dłonią otwierać oczy
i mówić szeptem słowa których nie spamiętam
będę u ciebie a ty będziesz u mnie
w czarnej przepasce zsuniętej na oczy
kiedy zabraknie powietrza w oddechu
pierwszym i ostatnim cudzym i swoim
w podwodnych ogrodach lekko popłyniemy
świecącym okrętem pełnym wieczności

* [nie było mi dane...]

*

nie było mi dane
poznać ciebie na pamięć
choć całe ciało
z tobą zostało
tak drobna
że w kropli wody mieszkasz
tak przejrzysta
że wejdziesz w lustro
więc tak nierzeczywista
aż prawdziwa
i tak realna
aż nieistniejąca
kocham się z abstrakcją
to poniżające lub wzniosłe

* [głos anonima...]

*

głos anonima status podmienionego
to tylko jeszcze jeden przedmiot poetycki
wskazówka słonecznego zegara godziny
w której się dokonuje prezentacja światła
i cienia bo to ona zmienia twoje zapatrzenia
w których chcesz być choć minutę
odnaleziony w ciepłych jeszcze rękach
niosących cię teraz w bluzeczce
rozpiętej na piersiach