III

III

wolne miejsce na cmentarnej tablicy jest dla ciebie
i twój nagrobek przybrany uryną stanie obok kiosku
towarzysze wypiją abyś ich pamiętał
i nawet po śmierci chodził do tego samego wychodka

oto jaskinia zgromadzenia świata
dym rozpalonego ognia usuwa klimatyzacja
prorok słucha głosu pana polityk spikera
co jeden powie to drugi zapisze
na swoje konto w księdze bezpieczeństwa kraju

blondwłosa kurtyzana na zmysłów kanapie
piętami wabi zasłużonego generała
a na placu centralnym dziwka się rozbiera
wdzięki swe kryjąc w łopocie sztandarów

godzina mija godzinę spojrzenie goni spojrzenie
zegar piaskowy wciąż bije
na piaskach wszystkich kontynentów

w tym domu deszcz strzela na wiwat
sen spada jak raca
złudzenia się zatraca
zapał wzbiera w pęcherzu napiętym
jak przeświecająca skóra na bębnie świata

godzina mija godzinę spojrzenie goni spojrzenie
zegar piaskowy wciąż bije
na piaskach wszystkich kontynentów

armia postępu biegiem marsz
zbawienie już bliskie