* [jakże są straszne głosy...]

*

jakże są straszne głosy których nie ma
w swojej wymowie już poza milczeniem
akcentowane głoski zbyt czerwone usta
niewidzące oczy w niewidzące oczy
od granicy zmysłów w obcy znany mi już świat
umarły w sobie jak można dokładnie
powtarzam balladę o pierwszym i ostatnim
nie wypowiedzianym w odpowiedniej chwili
gdy można było skończyć coś co się zaczęło
gdy można było zacząć coś co się skończyło