* [jakże to tak przyjaciółko...]

*

jakże to tak przyjaciółko moja
choć deszcze padają i wody wciąż płyną
pamiętam łąkę całą od zieleni
w słońcu skąpaną twoją twarz
w czerwieni zachodów i wschodów

jakże to tak przyjaciółko moja
miasta świecące oddalały się ode mnie
mój własny dom głodował w ciemnicy
a nieba i piekła były we mnie

jakże to tak przyjaciółko moja
twój dom na wysokiej skale
sprasza znajomych
a ja nieznajomy duch nad wodami
odwiedzam wszystkich których znałem

j e s t e m .  t e r a z .  l i n i ą .  ś w i a t a